F-gazy – co trzeba wiedzieć na ich temat?

Przede wszystkim trzeba zdawać sobie doskonale sprawę z tego, że każda osoba, która pobiera gazy fluorowane z instalacji chłodniczej – do zbiorników ciśnieniowych, powinna mieć zaświadczenie, które kwalifikuje do napełnienia zbiorników przenośnych na gazy skroplone – metodą nieautomatyczną, wagowo. W skrócie – jeżeli ktoś zajmuje się montażem, konserwacją albo serwisem pomp ciepła, stacjonarnych urządzeń chłodniczych oraz klimatyzacyjnych, bez najmniejszego cienia wątpliwości powinien zainteresować się takimi szkoleniami. Zawierają one gazy cieplarniane, substancje kontrolowane i fluorowane, więc siłą rzeczy trzeba zachować szczególną ostrożność.

Dopiero od kilku lat takie szkolenia są przeprowadzane w Polsce, wcześniej nie było to potrzebne, ale na całe szczęście prawo się zmieniło – to bardzo dobrze, że zwraca się dzisiaj większą uwagę na ten temat.

Jeżeli chodzi o ceny kursów F-gazy, nie są one może bardzo niskie, ale jednak nie można napisać również tego, aby 990 zł brutto było wygórowaną kwotą. Trzeba dodać do tego 400 zł brutto za egzamin – jest on dodatkowo płatny. Są to orientacyjne kwoty, mogą się one mniej bądź bardziej różnić. Na pewno nie można aż tak bardzo patrzeć na cenę, powinniśmy rozejrzeć się za taką firmą, która w temacie f-gazów posiada spore doświadczenie, ma wiele sukcesów na koncie, a do tego posiada stosowne certyfikaty – szczególnie chodzi w tym momencie o certyfikację UDT.

Wszyscy przedsiębiorcy, których pracownicy mają na co dzień do czynienia z gazami cieplarnianymi, a także substancjami kontrolowanymi i fluorowanymi, bez najmniejszego cienia wątpliwości nie mogą nie docenić takich certyfikatów. Bardzo dużo zależy od odpowiedniego przeszkolenia swojego personelu – szczególnie jeżeli jesteśmy takimi przedsiębiorcami, którzy z jednej strony dbają o porządek we własnej firmie, bezpieczeństwo swoich ludzi, ale również o to, aby bez najmniejszych problemów współpracować z zagranicą. Co jak co, ale zagraniczne firmy, z Niemiec, Stanów Zjednoczonych czy Francji, nie chcą po prostu współpracować z takimi podmiotami gospodarczymi, którzy nie działają w odpowiedni sposób.

Z roku na rok znaczenie pojęcia „f-gazy” będzie z całą pewnością rosło. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Bez dwóch zdań. To bardzo dobra wiadomość, bo pokazuje ona, iż polskie firmy są z roku na rok coraz bardziej bezpieczne. Coraz bardziej zwracamy uwagę na to, aby wszystko było bezpieczne, zgodne z przepisami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *